wtorek 17 październik 2017


Relacja z wizyty w pierwszym w Polsce sklepie bez opakowań ‚Nagie z natury’ w Warszawie. Dla każdej osoby starającej się żyć bez śmieci to świat rodem z Alicji w krainie czarów…

Mojej wyprawie do sklepu „Nagie z natury” towarzyszył spory entuzjazm. Kiedy rok temu przeczytałam artykuł o „bezopakowaniowym” supermarkecie otwartym w Berlinie zazdrościłam jego mieszkańcom możliwości kupna wszelkich produktów spożywczych luzem, na wagę. Taki sklep zdecydowanie ułatwia życie wszystkim, którzy chcą ograniczyć produkcję śmieci bez nadmiernej logistycznej gimnastyki. Gdy dowiedziałam się, że podobne miejsce rozpoczęło działalność w Warszawie, przy najbliższej okazji wybrałam się tam z torbą wypełnioną pojemnikami.

„Nagie z natury” jest wprawdzie sklepem niewielkim, któremu daleko do miana supermarketu, ale za to świetnie zaopatrzonym w produkty roślinne. Jeśli liczycie na zakup nabiału czy mięsa to niestety zawiedziecie się, ale za to dla poszukiwaczy strączków, mąk i przypraw to istne eldorado. Nieco bazarowy klimat sklepu nie jest przypadkowy – właściciel, pochodzący z Hiszpanii, chciał nawiązać do popularnych na południu niewielkich, bogato zaopatrzonych stoisk z lokalnymi specjałami.


PRZEJDŹ NA STRONĘ PROGG ŻEBY POCZYTAĆ DALEJ