niedziela 17 grudzień 2017


Od momentu zakończenia szczytu G20 jednym z głównych tematów dyskusji politycznych w Ameryce jest następująca kwestia: ile razy spotkali się panowie Trump i Putin podczas szczytu w Hamburgu i czy pan Trump "znów" miał okazję do rozmowy z panem Putinem BEZ ŚWIADKÓW??

Skala szalejącej paranoi przechodzi wszelkie oczekiwania. Skatalogowano 3 spotkania obydwu panów - w tym słynny uścisk dłoni. Wyrażono skrajne oburzenie z powodu rozmowy między panami prezydentami przy stole obiadowym w obecności "jedynie" rosyjskiego tłumacza (zatrudnionego przez Kreml, nie przez Biały Dom oczywiście). Wysnuto szereg domniemań o domniemaniu zdrady USA przez pana Trumpa. Jednym słowem... cyrk na kółkach.

Bardzo zacnym momentem jest poniżej ukazany fragment wywiadu z rosyjskim minitrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem przeprowadzonego przez jedno z "dociekających prawdy" amerykańskich mediów, w którym przejęty dziennikarz NBC News Keir Simmons wygłasza ze śmiertelną powagą następującą kwestię:

"Wiadomo nam o trzech spotkaniach prezydentów Trumpa i Putina podczas szczytu G20..." i w tym momencie Ławrow z równie śmiertelną powagą mu przerywa i mówi:
"Być może poszli też razem do toalety - to byłoby już czwarte spotkanie!"

 



Kilka miesięcy temu w ramach tej samej paranoi oskarżono pana Trumpa, że "zdradził" właśnie Ławrowowi w trakcie rozmowy w Owalnym Gabinecie tajemnice państwową. Że podobno amerykańskie służby specjalne odkryły jakąś ukrytą w smartfonach możliwość sterowania ładunkami wybuchowymi przez terrorystów. Pan Ławrow komentując tę okoliczność zwrócił uwagę na to, że ta właśnie informacja została podana do publicznej wiadomości przez amerykańskie służby specjalne na miesiąc przez spotkaniem panów Ławrowa i Trumpa...

Ławrow w swoim wywiadzie odniósł się też do niedawnej wypowiedzi pana Mike Pompeo - obecnego szefa CIA - podcza Aspen Security Forum, który skrytykował ustanowienie przez Rosję baz wojskowych w Syrii i na wybrzeżu Morza Śródziemnego:

"Jest coś chorego w tym stosowaniu podwójnych standardów przez pana Pompeo. Dlaczego on nie zauważa amerykańskich baz wojskowych w Syrii, nie mówiąc o setkach amerykańskich baz na całym świecie i wokół Rosji??"


Widać wyraźnie, że Rosjanie mają już serdecznie dosyć tego nadęcia amerykańskich mediów tzw. głównego nurtu w sprawie rzekomych tajnych kontaktów między panami Trumpem i Putinem. Zaczynają więc reagować w sposób normalny i otwarty, poza sztywnym protokołem dyplomatycznym. Stara zasada: traktuj wariata normalnie i z zachowaniem zdrowego rozsądku, a nie daj się wpuścić w jego paranoję...


Zdjęcie/Photo Credit: Amazing Posts

Źródło:
NBC News i inne z sieci