sobota 24 czerwiec 2017


W lutym pisałem na Efekcie Setnej Małpy o rosyjskiej polityce zasiedlania Dalekiego Wschodu - każdy Rosjanin, który zdecyduje się tam przesiedlić dostaje jeden hektar ziemi za darmo na własność - w przypadku rodzin, jest to jeden hektar "na głowę". Ma to spowodować ożywienie tej dalekowschodniej części Rosji, gdzie tymczasem hula wiatr, rozciąga się bezkresna przestrzeń i kompletnie dzika przyroda. I generalnie są tam trudne lub bardzo trudne warunki życia. Jedynym ograniczeniem dla przesiedleńców jest to, że ziemia ma być użytkowana zgodnie z obowiązującym prawem i przez pięć lat jej właściciel nie ma prawa jej odsprzedać, odstąpić lub wynająć.

Projekt spotkał się ze sporym odzewem. Na chwilę obecną złożono 93 tysiące aplikacji z czego 20 tysięcy zostało już zaakceptowanych. Co ciekawe do programu także są dopuszczeni cudzoziemcy. Co prawda pierwszeństwo mają rodowici Rosjanie, zaś cudzoziemcy mogą uzyskać pełen tytuł własności do ziemi po pięciu latach i po uzyskaniu rosyjskiego obywatelstwa, ale... Poznałem już co najmniej paru rodaków, którzy się nad takim ruchem zastanawiają...

Obecnie dostępne regiony do zasiedlenia: 1- Region Amurski, 2 - Żydowskie Terytorium Autonomiczne, 3 - Kamczatka, 4 - Region Magadan, 5 - Przymorze, 6 - Jakucja, 7 - Region Sachalin, 8 - Region Kabarowsk, 9 - Autonomiczny Region Czukotki.




Tymczasem w czasie odbytej niedawno corocznej sesji Pytań i Odpowiedzi - publicznej sesji z Prezydentem Rosji, gdzie - przynajmniej teoretycznie - każdy może mu zadać dowolne pytanie, zaś pan Putin publicznie udziela na nie odpowiedzi - Władimir Putin zadeklarował zamiar rozszerzenia projektu zasiedlenia na... CAŁĄ ROSJĘ. Podkreślił, że program zasiedlenia Dalekiego Wschodu jest priorytetem, ale zauważył, że w Rosji znajdują się 43 miliony hektarów ziemi rolnej, która leży odłogiem i która mogła by być w całości objęta programem zasiedlenia.

Ta wypowiedź pana Putina koresponduje z dwoma kierunkami rozwoju Rosji, o których się pisze od pewnego czasu. Pierwszy jest "oficjalny" - Rosja zamierza stać się do 2020 roku krajem całkowicie samowystarczalnym żywieniowo. Wiąże się to z wprowadzonym tam zakazem upraw GMO i z silnie podkreślaną potrzebą uniezależnienia się od jakichkolwiek dostaw żywności z poza Rosji. Bezwzględnie mądre założenie. Drugi kierunek rozwoju wynika z bardzo ciekawej duchowej ścieżki, która w Rosji odżyła poniekąd na kanwie książek Władimira Megre - całej serii książek o Anastazji oraz koncepcji powrotu do siedlisk rodowych. Cytując słowa Anastazji z jednej z książek W. Megre:

"Jeden hektar – to nie jest zwykły, odmierzony kawałek ziemi. To przestrzeń, przez którą będziecie związani z Kosmosem. Na tą przestrzeń, a zatem i na was będą reagować wszystkie planety Wszechświata. One będą waszymi przyjaciółmi, pomocnikami i współtwórcami. Świat roślin i zwierząt, powietrze i okrążająca nas przestrzeń, jest stworzona przez Boga. Jeśli ktoś nazywa siebie duchowo rozwiniętym człowiekiem, to niech pokaże materializację swojej duchowości. Więc każdy powinien użyć całej potęgi swojego umysłu, całej swej duchowości, i stworzyć maleńki, ale konkretny raj. Jeden hektar – to mały punkcik. Ale wyobraźcie sobie, jak by wyglądała Ziemia, gdyby takich punkcików pojawiło się sto, tysiąc, milion – raj na ziemi”.

Dużo ciekawych materiałów o siedliskach rodowych znajdziesz na kanale YT Anastazja Władimir Megre niestety większość z nich jest kiepskiej jakości. Wszelako...



 
Jak widać, temat zasiedlenia "pojedynczych hektarów" może mieć dużo głębsze znaczenie, niż tylko ekonomiczne. No i teraz pan Putin sugeruje, że nie tylko Daleki Wschód, ale i cała Rosja mogła by pójść w tym kierunku. Można więc sobie wyobrazić, że przyszłość Rosji będzie wyglądać podobnie do wizji, które opisywali niektórzy z "remote wievers" (widzący "na odległość - w czasie"). W ich wizjach przyszłości  pojawiały się kompleksy rodzinnych ludzkich siedlisk porozrzucane na całych obszarach krajów - zaś miasta w ich wizjach były bądź porzucone, albo też ograniczone do niewielkich zamieszkałych miejscowości.

Poza Rosją także Kanada od czasu do czasu zaprasza do siebie chętnych do zasiedlania terenów odludnych. Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.  W Kanadzie zresztą temat siedlisk rodowych też ma swoich zwolenników:



O siedliskach rodowych możesz poczytać więcej na polskiej stronie Anastazji.
 

Zdjęcia/Photo Credit:
w główce artykułu: Roman Marvin/Unsplash Free Photos
mapa w tekście: Russia Today

Źródła:
Russia Today