niedziela 17 grudzień 2017

 

Takie oto zdanie wyrwało się dziennikarce bezwzględnie tzw. głównego nurtu (MSNBC) o znajomo brzmiącym nazwisku Mika Brzezinski. Pani jest znana, także ze swoich zasług w krzewieniu "fake news" z których jej macierzysta stacja słynie. Tym razem chyba powiedziała o jedno zdanie "za daleko" ale... któż na to zwróci uwagę? A jednak zwrócił. Cały alternatywny internet.

Kontekst wpadki był niewinny. Pani Mika B. wygłosiła kwestię o swoim zaniepokojeniu, że jak Donald Trump deprecjonuje biedne media tzw. głównego nurtu. I że to jego deprecjonowanie "prawd" ogłaszanych przez dotychczas niekwestionowane autorytety medialne - w połączeniu z zamieszaniem w kraju - może doprowadzić do tego, że "ON BĘDZIE MÓGŁ DECYDOWAĆ O CZYM LUDZIE MYŚLĄ! A TO JUŻ JEST NASZA ROBOTA!" - wygłosiła szczerze aż do bólu gwiazda blaknącego nieboskłonu.

 

Media tzw. głównego nurtu trochę się zapluwają od kilku dni, albowiem nie mogą przełknąć tego, co Donald Trump napisał na swoim Tweeterze:

Donald Trump enemies

 

A napisał tam tak:
The FAKE NEWS media (failing @nytimes, @NBCNews, @ABC, @CBS, @CNN) to nie są moi wrogowie, to są wrogowie amerykańskiego narodu!

Trzeba zauważyć, że tego jeszcze w historii USA nie było. Każdy z prezydentów USA wiedział, że tykanie tzw. mediów grozi zniszczeniem lub śmiercią. Więc wszyscy się z nimi obchodzili jak z granatem. A Donald nie. Wybuchnie, czy zostanie rozbrojony?

 

 Zdjęcia/Photo Credit: Allnewspipeline