Efekt Setnej Małpy

Opublikowano: sobota, 11 maj 2019 Drukuj E-mail

 Dan Farrell Unsplash 900x450

Czym jest EFEKT SETNEJ MAŁPY? To opis pewnej historii, która być może się wydarzyła, być może nie. Rzecz sprowadza się do cokolwiek kwantowej wizji naszego wspólnego splątania - może splątania naszych świadomości.

Takie splątanie i połączenie ze sobą świadomości jakiegoś gatunku (na przykład ludzkiego) skutkuje przepływem informacji pomiędzy nami - także, gdy nie jesteśmy tego świadomi. Tak, jak nie jesteśmy świadomi wsparcia naszej intuicji - dopóki ona sama nie da nam o sobie znać.

Ten przepływ informacji pomiędzy naszymi umysłami (nie rozumami, nie mózgami lecz umysłowościami) pozwala nam zrozumieć pewne procesy łatwiej - albowiem ktoś już je zrozumiał przed nami. Nieludzkie (czyli pozbawione empatii) eksperymenty na szczurach od dawna pokazują, że szczury uczą się pokonywać postawione przed nimi zadania w tempie wykładniczym. Nie uczą się linearnie - jak nas uczono w szkole - mozolnie, krok po kroku, za każdym razem popełniając podobne błędy. Uczą się z wykładniczym przyspieszeniem albowiem... no cóż, niektórzy powiedzą, że korzystają z doświadczeń swoich poprzedników osadzonych gdzieś indziej w niewoli, którzy już nauczyli się rozwiązywać podobne zadania. Pokonać labirynt, znaleźć wyjście z matni, zasłużyć sobie na nagrodę, a nie na karę i tym podobne.

I nie ma tu znaczenia odległość pomiędzy miejscami, gdzie podobne eksperymenty na szczurach już kiedyś przeprowadzano. Ma znaczenie domniemane pole morficzne, które łączy ich szczurzą świadomość w jedno wielkie archiwum wspólnych doświadczeń. Z których to doświadczeń ich własny gatunek potrafi korzystać. Może nie do końca świadomie, ale skoro i tak podobno w 95% naszej aktywności działamy z poziomu nieświadomości (tak twierdzi np. Bruce Lipton), to czy świadomie, czy nieświadomie - i tak działa.

W przypadku małp - historii "założycielskiej" tego, co zostało nazwane EFEKTEM SETNEJ MAŁPY - informacja o lepszym sposobie radzenia sobie z jedzeniem tajemniczo "przepłynęła" z wyspy na wyspę oddaloną o ponad sto kilometrów. Raczej nie przepłynęła wraz z małpą. Ale mogła przepłynąć wraz z polem morficznym i z małpią gatunkową świadomością. Wierzyć, nie wierzyć - jest sporo przykładów także w naszym ludzkim życiu, które do takiej koncepcji pasują. Jak chociażby to, że większość wynalazków ma naprawdę kilku "ojców" - często w różnych częściach świata, ale "spłodzonych" mniej więcej w podobnym czasie. I można mówić, że to przypadek. A można uznać, że to EFEKT SETNEJ MAŁPY.

Oczywiście liczba STO jest kategorią umowną. Przyjmuje się, że powyżej pewnej krytycznej ilości wspólnoty doświadczeń w ramach danego gatunku, wspólnota tych doświadczeń zaczyna być dostępna dla reszty danego gatunku w tempie wykładniczym - bez mozolnego odkrywania tych samych prawd po kolei i przez każdego po kolei. Po prostu nagle pewne rzeczy stają się oczywiste. Eureka!

Tak rozumiany EFEKT SETNEJ MAŁPY autorowi  niniejszego bloga wydaje się być ISTOTĄ DZIENNIKARSTWA. I takiemu rozumieniu rzeczy jestem od lat oddany.

Zdjęcie/photo credit: Dan Farrell/Unsplash

Add comment

Security code Refresh